ok chyba przyjebałam (brzydko mówiać) sprawe ta 2 częścią bo chciałam zebyście czekali na nia jak najkrócej.Ale nadzieja umiera ostatnia wiec mam nadzieje ze wam sie jednak spodoba.Piszcie w kom co o niej sadzicie i co chcielibyscie zeby sie dzialo dalej:D dziekuje za 144 wyświetlenia <3
#6 Imagin z Harrym cz.2
Harry miał na prawde piękny dom. Było tam prosto , jasno,
nowocześnie i bez zbędnego przepychu. Dużo wolnej przestrzeni. Weszliście do
salonu.
H: Może usiądziesz tu a ja pojde przynieść coś do picia.
Jesteś glodna?
TY:Dzięki ale nie , nie jestem głodna
H:Ok. to ja zaraz wracam. Czuj się jak u siebie.
Harry zniknął do kuchni a ty usiadłaś na fotelu i włączylas
telewizor. Po chwili chłopak wrocił z dwoma szklankami coca-coli i paczka cipsow. Usiadł obok ciebie , objął
cię ramieniem i przyciągnął do siebie. Oparłaś głowe na jego ramieniu. Czułaś
przecudowny zapach jego perfum. Słyszalaś jego spokojny oddech i bicie jego
serca. Pomyślałaś sobie wtedy że wszystkim czego teraz pragniesz jest to by to serce biło dla ciebie. Ale to chyba
raczej niemożliwe. Przecież to sam Harry Styles chłopak który mógłby mieć każdą
gdyby tylko chciał. A ty jesteś sobą, zwykłą dziewczyną o przyciętnej urodzie.
Ale nie chciałaś teraz o tym myśleć. Chciałaś w pełni nacieszyc się tymi
wspólnymi chwilami. Przecież nie wiedziałaś co będzie jutro. Może wyjdziesz z
tego domu i wiecej się nie spotkacie?! Ale wtedy nie miało to znaczenia bo i
tak czułaś się szczęśliwa. Siedzieliście tak chwile.
H:Wiesz, ja może pójdę wziąć szybki prysznic i się przebrac.
Ja pójde na góre. Na dole tez jest łazienka wiec jak chcesz przyniose ci coś żebyś mogla się przebrac.
Ty: o tak Harry byłabym wdzieczna.
Chwile póżniej przyniósł ci swój ulubiony Ti-shirt z logiem
Rolling Stones i zaprowadził cie do łazienki gdzie pokazał ci co gdzie leży po
czym wyszedł wziać prysznic. Gdy umyłaś się i przebrałaś już w koszulke która
ledwo zakrywala ci pupe udałaś się z powrotem do salonu. Harry już tam był. Usiadłaś
obok niego i powróciliście do wcześniejszej pozycji.
H:to co oglamy ? Może jakis Horror ? Znalazłem „koszmar nastepnego lata” .
TY: o to świetnie bo uwielbiam horrory.
Reszte wieczoru a raczej nocy spędziliście rozmawiając ze
sobą leżąć przed telewizorem na rozłożonym fotelu . Czuliście się jakbyście
znali się od zawsze a nie od zaledwie kilku godzin. W końcu
około 5 nad ranem zasneliście wtuleni w siebie. Obudziłaś się dopiero o
12.Loczek jeszcze spał więc postanowiłaś udać się do kuchni przygotować jakieś
śniadanie. Stałaś przy patelni smażąc naleśniki gdy nagle poczułaś ciepły dotyk
na swoich biodrach. Chłopak położył brode na twoim ramieniu i zaciągnął się
zapachem twoich włosów. Póżniej odsuną je na
twoje drugie ramie i pocałował kilka razy twoją szyje po czym wymruczał
ci do ucha że świetnie wyglądasz w jego Ti-shircie . Uśmiechnełaś się szeroko i
zarumieniłaś .
J: *śmiech* Jak ci się spalo?
H:Tak dobrze jak jeszcze nigdy.
Podałaś śniadanie do stołu i zaczęliście spożywać posiłek.
Harry zaproponował ci byś została u niego jeszcze przez kilka dni albo i dłużej
i że pojedzie z tobą do twojego mieszkania , w razie gdyby cos się dzialo w
związku z Deanem, po potrzebne ci rzeczy. Na początku wahałaś się ale tak długo
cie przekonywał ze w końcu się zgodziłaś. Po skończonym śniadaniu szybko się
przygotowaliście i pojechaliście do ciebie.
*W TWOIM MIESZKANIU*
Otworzyłaś
drzwi i weszłaś do srodka. Harry szedł tuż za tobą. Wkroczyliście do salonu
który był bezpośrednio połączony z kuchnią. Wtedy zobaczyliście w kuchni
dziewczyne ubraną jedynie w koszulce Deana która nalewała sobie soku do
szklanki. Gdy was zobaczyła szklanka upadła jej z rąk i rozbiła z hukiem o
podłoge .
Mary(dziewczyna) : HA....HARRY?!
H: Mary? *wykrzyknęli zdziwieni w tym samym czasie*
M: Co ty tutaj robisz?
H: Właśnie o to samo miałem spytac ciebie.
TY:Chwileczke. To wy się znacie? Harry kim ona jest?
Przepraszam cię ale mogłabyś mi wytłumaczyć co robisz w moim mieszkaniu?
W tym momencie do kuchni wszedł Dean mówiąć : „co tu się
…”Zaniemówił gdy was zobaczył .Nie spodziewał się was tu a raczej myślał ze
przyjdziesz sama no i nie tak szybko.
H:[T.I] to jest Mary. Ona Emm ona jest moją byłą.
Dean zaczął się uśmiechac pod nosem. Nie miałaś pojęcia co
go tak bawi.
H:Mary to mieszkanie należy to [TI] a Dean jest jej byłym
chłopakiem . Zerwała z nim wczoraj dlatego ze ..Nw czy mogę o tym mówić…
TY: Dlatego że mnie zdradzil. Z toba zrobi pewnie tak samo nie
warto z nim tracic czasu
Mary była zszokowana. A ty zazdrosna ale nie o Deana,
mniejsza o tego idiote, tylko o Harrego bo ta dziewczyna była twoim zdaniem o
wiele piękniejsza od ciebie a jeszcze do tego chodziła już z Harrym a teraz
stala przed wami w samej koszulce.
M: Przepraszam ja.. ja nie wiedziałam nie mialam pojęcia że
to twój dom ,Dean mowił.. A zreszta nie
wazne co mówił, na prawde mi przykro.
Dean zaczął się śmiać głosno. Obróciliście się wszyscy w
jego kierunku. Pomyślałaś ze ma on chyba coś z głową. Mary podeszła do niego
dała mu z liścia poszła do pokoju ubrała szybko spodnie wziela torebke i
pożegnawszy się z wami grzecznie i przepraszając ponownie wyszla z domu.Zdażyła
jednak jeszcze powiedzieć twojemu byłemu ze jest pajacem .Harry przytulił cię
do siebie i biorąc cie za reke zaprowadził do pokoju byś wziela swoje rzeczy.
Zostawił cie tam by porozmawiac z Deanem. Powiedział mu ze ma pare dni na
opuszczenie tego domu. W przeciwnym razie będą musieli pogadac inaczej. O dziwo nie skończyło się to bitka. A przecież Dean był dość agresywnym facetem. Miałaś dość
gdy już wsiadłaś do auta wraz z Harrym zaczęło ci się strasznie kręcić w
głowie. Nagle zemdlałaś zdążyłaś tylko usłyszec jak Harry wypowiada twoje imie
i jak jego twarz znika za mgła i staje się coraz bardziej niewyrazna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz