No więc hej :D Na poczatku chce dac krotki imagin ktory napisalam bardzo bardzo dawno temu . Teraz pisze kolejny dosyc długi z Harrym .Prosze o komentarze bo chcialabym wiedziec jak wam sie podoba :D
Wchodzisz po schodach
ze szklanka soku w ręku gdy nagle tracisz równowage i sok wylewa się na spodnie
schodzacego na doł Liama .
przepraszasz go i zaczynasz sprzatac .
Nagle on cie zatrzymuje.
TY: no co ?
L: wylałas na mnie sok! Niestety musze cie
ukarac! Usmiechnął się łobuzersko.
Ty: o niee!!! Krzyknełaś i zaczełaś biec .
gonił cie po całym domu .W koncu trafiłaś do łazienki. Już nie mialas któredy
uciec. Złapał cie na rece i … włozył do pełnej wody wanny
Ty: LIAM!!! PRZESTAN!! Było już za pozno bylas
cała mokra a tak wgl to skad się ta woda tam wziela?! No już trudno planowalas
się zemscic. Pociągnełaś lekko głowe chłopaka w swoja strone i zaczełaś go
całowac. On odwzajemnił pocałunek wiec chwile się jeszcze całowaliscie. Nagle
złapałas chłopaka mocniej i pociagnelas go do sb tak żeby mógł wpaśc do wanny.
Nie bylas na tyle silna żeby spadł ale na twoje szczescie stracił równowage i
calusienki wpadł na cb do wody.usmiechnełaś się do niego
TY: odwdzieczylam się
Liam . Teraz jestesmy kwita.
L: no nw jeszcze zobaczymy. Przytulił cie do siebie
i pocałował . tak dobrze całował tylko on .
Jezeli ci sie spodobalo to prosze skomentuj <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz