#5 Imagin Harry Część 1
Mieszkasz i studiujesz w Londynie. Przeprowadziłaś się tam z
Polski wraz z rodzicami gdy byłaś jeszcze małym dzieckiem. Miałaś chłopaka
który mieszkał razem z tobą w twoim mieszkaniu. Pewnego piątkowego wieczoru zdecydowałaś się
iść do klubu ze swoją koleżanką. Przed
pubem zobaczyłyście mnóstwo paparazzi ale nie zawracałyście sobie tym głowy.
Gwiazdy i paparazzi w Londynie to normalka. Potańczyłyście, pogadałyście ,
wypiłyście po czym twoja koleżanka zniknęła z jakimś przystojniakiem a ty
zostałaś sama. Rozglądałaś się do okoła gdy nagle twoje spojrzenie spotkalo się
ze spojrzeniem twojej dawnej koleżanki ze szkoly Danielle , która była na
imprezie ze swoim chłopakiem Liamem z znanego ci zespołu 1D (już wiadomo co
paparazzi robili przed pubem). Od razu do ciebie z nim podeszła ,
przywitaliście się i zaczęliście rozmawiać. Byłyście przeszczęśliwe że znów się
zobaczyłyście i miałyście sobie mnóstwo do powiedzenia. Liam stwierdził że Danielle
wiele mu o tobie opowiadała i widocznie zauważył że sympatia jaką się darzycie
jest autentyczna więc zaprosił cię na impreze która miała odbyć się u jednego z
chłopców z zespołu w sobote. Zgodziłaś
się i gdyż chłopak zaproponował ci żebyś kogoś ze sobą zabrała postanowiłaś iść
ze swoim chłopakiem Deanem.
Sobota 20:00
Szykujesz się już gdyż za 40 minut (tak mniej więcej)
musicie być na miejscu. Ubrałaś się w czerwona, krótka sukienke : http://lolobu.com/look/1209 (mniej
więcej taka tylko z duzym dekoltem) do
tego czarne szpilki kolczyki, bransoletki (naszyjniki Sb darowałaś) i czarna
błyszcząca kopertówka (prosto ale ładnie) . Makijaż no i gotowa.
[TY] : Dean ja jestem gotowa, idziemy ?
[D]: Już , wsiadaj.
NA MIEJSCU.
Impreza była bardzo fajna. Gdy twój chłopak z kimś gadał i
szwendał się po domu ty poznałaś reszte chłopaków i chociaż wszyscy byli bardzo
mili to Harry szczególnie okazywał ci swoją sympatię. Po 2 godzinnej rozmowie i
tańcach z chłopcami ,Eleanor ,Perrie i Danielle postanowiłaś poszukać Deana.
Weszłaś do jednej z sypialni i co zobaczyłaś ?! Deana który dobierał się do
jakieś laski (byli już prawie całkiem nadzy , szczególnie ona bo chłopak miał
jeszcze na sobie spodnie) gdy cię zobaczył zaczęłaś biec a on za tobą. Byłaś
już na drodze przed domem gdy wyszedł i zaczął gadac że niby nic nie robił i
BLA BLA BLA (wiadomo jak to zwykle w takich momentach).
[TY]: Jak mogłeś ? Spuściłam cie z oczu na , nie wiem , 2
godzinki a ty już ..
[D]: No znalazłem sobie zajecie skoro ty byłaś zajęta z tymi
pedałami , gwiazdami od 7 boleści.
[TY]: Te „pedały” jak to ich nazwałeś są 100 razy , co ja
mowie, 1000 razy bardziej męscy od ciebie, bo nie wiem czy wiesz ale być
mężczyzną to nie znaczy ruchać się z wszystkim co oddycha i ma cycki.
Trafiłaś w jego czuły punkt tym co powiedziałaś. Wkurzył cie
chciał cie uderzyć już podnosił rękę gdy nagle przed tobą pojawił się chłopak,
który jak się okazalo przeglądał się temu od samego początku. Schwycił chłopaka
mocno za ręke by cię nie uderzył. Był to Harry. W samą pore.
[H]: To też nie jest męskie a teraz zjeżdżaj stąd lepiej
zanim pokaże ci jak gwiazda od 7 boleści traktuje frajerów takich jak ty
,którzy nie doceniają swoich wspaniałych kobiet. ZJEŹDZAJ !!
Dean odwrócił się i poszedł w kierunku auta lecz zanim
jeszcze wsiadł powiedział : - Jeszcze do mnie przyjdziesz. I odjechał.
[TY]: Dzieki Hazza, naprawde i przykro mi że musiałeś to
słyszeć .
[H]: Nie ważne, nie interesuje mnie opinia tego frajera.
Ważne że tobie nic nie jest. W sumie chyba dobrze się stalo że to wyszło na
jaw. Inaczej mógł by się dalej zabawiać za twoimi plecami.
[TY]: Racja. Cieszę się. Między mną i Deanem dawno nie było
dobrze ale nie chciałam z nim zerwać bo myślałam ze zrobi mu się przykro. Jak widać
nie .Ale cieszę się.
[H]:Nie jest ciebie wart.Wiesz co mam dość tej całej
imprezy. Po tym co się stało ty pewnie też nie masz głowy do imprezowania co ?!
[TY]: No,wystarczy mi imprezowania na dziś.
[H]:Z tego co się dzisiaj dowiedziałem mieszkacie razem ,
podwiózł bym cię ale już wypiłem jedno piwo po za tym on pewnie tam będzie.
Mieszkam dokładnie tam *pokazuje palcem
na dom* 3domy dalej. To co idziemy ?
[TY]: Hmm .. no ok. *uśmiech*
Gdy tak powiedziałaś chłopak uśmiechnął się do ciebie słodko
ukazując swoje urocze , również słodkie dołeczki. Złapał cię za ręke (twoje
serce zaczęło bic mocniej bo pomimo tego iż miałaś przed chwilą jeszcze
chłopaka to przez cała impreze marzyłaś to tym by poczuć dotyk loczkowatego
przystojniaka) i skierowaliście się w strone domu.
Podobało ci sie , chcesz kolejne częśći ??---> KOM.
Piszcie co chcialybyście żeby się działo w nastepnej częsci (ja juz mam pewien pomysł) thx :D

Fajne to. :DD Dalej ♥
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie : http://thewanted-onedirection.blogspot.com/ ;**
Dzieki <3 Juz patrze na blog :D
OdpowiedzUsuń