sobota, 6 kwietnia 2013

#5 Imagin Harry Część 1




#5 Imagin Harry Część 1


Mieszkasz i studiujesz w Londynie. Przeprowadziłaś się tam z Polski wraz z rodzicami gdy byłaś jeszcze małym dzieckiem. Miałaś chłopaka który mieszkał razem z tobą w twoim mieszkaniu.  Pewnego piątkowego wieczoru zdecydowałaś się iść do klubu  ze swoją koleżanką. Przed pubem zobaczyłyście mnóstwo paparazzi ale nie zawracałyście sobie tym głowy. Gwiazdy i paparazzi w Londynie to normalka. Potańczyłyście, pogadałyście , wypiłyście po czym twoja koleżanka zniknęła z jakimś przystojniakiem a ty zostałaś sama. Rozglądałaś się do okoła gdy nagle twoje spojrzenie spotkalo się ze spojrzeniem twojej dawnej koleżanki ze szkoly Danielle , która była na imprezie ze swoim chłopakiem Liamem z znanego ci zespołu 1D (już wiadomo co paparazzi robili przed pubem). Od razu do ciebie z nim podeszła , przywitaliście się i zaczęliście rozmawiać. Byłyście przeszczęśliwe że znów się zobaczyłyście i miałyście sobie mnóstwo do powiedzenia. Liam stwierdził że Danielle wiele mu o tobie opowiadała i widocznie zauważył że sympatia jaką się darzycie jest autentyczna więc zaprosił cię na impreze która miała odbyć się u jednego z chłopców z zespołu  w sobote. Zgodziłaś się i gdyż chłopak zaproponował ci żebyś kogoś ze sobą zabrała postanowiłaś iść ze swoim chłopakiem Deanem.
Sobota 20:00
Szykujesz się już gdyż za 40 minut (tak mniej więcej) musicie być na miejscu. Ubrałaś się w czerwona, krótka sukienke : http://lolobu.com/look/1209 (mniej więcej taka tylko z duzym dekoltem)  do tego czarne szpilki kolczyki, bransoletki (naszyjniki Sb darowałaś) i czarna błyszcząca kopertówka (prosto ale ładnie) . Makijaż no i gotowa.
[TY] : Dean ja jestem gotowa, idziemy ?
[D]: Już , wsiadaj.
NA MIEJSCU.
Impreza była bardzo fajna. Gdy twój chłopak z kimś gadał i szwendał się po domu ty poznałaś reszte chłopaków i chociaż wszyscy byli bardzo mili to Harry szczególnie okazywał ci swoją sympatię. Po 2 godzinnej rozmowie i tańcach z chłopcami ,Eleanor ,Perrie i Danielle postanowiłaś poszukać Deana. Weszłaś do jednej z sypialni i co zobaczyłaś ?! Deana który dobierał się do jakieś laski (byli już prawie całkiem nadzy , szczególnie ona bo chłopak miał jeszcze na sobie spodnie) gdy cię zobaczył zaczęłaś biec a on za tobą. Byłaś już na drodze przed domem gdy wyszedł i zaczął gadac że niby nic nie robił i BLA BLA BLA (wiadomo jak to zwykle w takich momentach).
[TY]: Jak mogłeś ? Spuściłam cie z oczu na , nie wiem , 2 godzinki a ty już ..
[D]: No znalazłem sobie zajecie skoro ty byłaś zajęta z tymi pedałami , gwiazdami  od 7 boleści.
[TY]: Te „pedały” jak to ich nazwałeś są 100 razy , co ja mowie, 1000 razy bardziej męscy od ciebie, bo nie wiem czy wiesz ale być mężczyzną to nie znaczy ruchać się z wszystkim co oddycha i ma cycki.
Trafiłaś w jego czuły punkt tym co powiedziałaś. Wkurzył cie chciał cie uderzyć już podnosił rękę gdy nagle przed tobą pojawił się chłopak, który jak się okazalo przeglądał się temu od samego początku. Schwycił chłopaka mocno za ręke by cię nie uderzył. Był to Harry. W samą pore.

[H]: To też nie jest męskie a teraz zjeżdżaj stąd lepiej zanim pokaże ci jak gwiazda od 7 boleści traktuje frajerów takich jak ty ,którzy nie doceniają swoich wspaniałych kobiet. ZJEŹDZAJ !!
Dean odwrócił się i poszedł w kierunku auta lecz zanim jeszcze wsiadł powiedział : - Jeszcze do mnie przyjdziesz. I odjechał.
[TY]: Dzieki Hazza, naprawde i przykro mi że musiałeś to słyszeć .
[H]: Nie ważne, nie interesuje mnie opinia tego frajera. Ważne że tobie nic nie jest. W sumie chyba dobrze się stalo że to wyszło na jaw. Inaczej mógł by się dalej zabawiać za twoimi plecami.
[TY]: Racja. Cieszę się. Między mną i Deanem dawno nie było dobrze ale nie chciałam z nim zerwać bo myślałam ze zrobi mu się przykro. Jak widać nie .Ale cieszę się.
[H]:Nie jest ciebie wart.Wiesz co mam dość tej całej imprezy. Po tym co się stało ty pewnie też nie masz głowy do imprezowania co ?!
[TY]: No,wystarczy mi imprezowania na dziś.
[H]:Z tego co się dzisiaj dowiedziałem mieszkacie razem , podwiózł bym cię ale już wypiłem jedno piwo po za tym on pewnie tam będzie. Mieszkam  dokładnie tam *pokazuje palcem na dom* 3domy dalej. To co  idziemy ?
[TY]: Hmm .. no ok. *uśmiech*
Gdy tak powiedziałaś chłopak uśmiechnął się do ciebie słodko ukazując swoje urocze , również słodkie dołeczki. Złapał cię za ręke (twoje serce zaczęło bic mocniej bo pomimo tego iż miałaś przed chwilą jeszcze chłopaka to przez cała impreze marzyłaś to tym by poczuć dotyk loczkowatego przystojniaka) i skierowaliście się w strone domu.

Podobało ci sie , chcesz kolejne częśći ??---> KOM.

Piszcie co chcialybyście żeby się działo w nastepnej częsci (ja juz mam pewien pomysł) thx :D 


2 komentarze:

  1. Fajne to. :DD Dalej ♥
    Zapraszam do mnie : http://thewanted-onedirection.blogspot.com/ ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieki <3 Juz patrze na blog :D

    OdpowiedzUsuń